Podstawowy pakiet wnioskodawcy
Paszport, zdjęcie, potwierdzenie DS-160, potwierdzenie wizyty, plan podróży i dokumenty wyjaśniające cel wyjazdu do USA.
Paszport, zdjęcie, potwierdzenie DS-160, potwierdzenie wizyty, plan podróży i dokumenty wyjaśniające cel wyjazdu do USA.
Karta pobytu, PESEL, umowa o pracę, rejestracja firmy, studia albo inny legalny status w Polsce.
Silne więzi z krajem pobytu, historia podróży, zaproszenie, potwierdzenie dochodów i jasny plan powrotu.
Ustalamy cel podróży, status w Polsce i najlepszą ścieżkę złożenia wniosku o wizę do USA.
Przygotowujemy listę dokumentów pod Twoją sprawę: praca, biznes, studia, wizyta rodzinna albo pobyt czasowy w Polsce.
Wypełniamy dane w formularzu, sprawdzamy transliterację, daty podróży, kontakty i logikę trasy.
Przed złożeniem sprawdzamy wyciągi bankowe, dochody, kartę pobytu, PESEL, wizę albo inny legalny status.
Sprawę składamy przez profil CGI: przygotowujemy DS-160, wybieramy wolny termin w Warszawie lub Krakowie i trenujemy odpowiedzi na pytania oficera.
Śledzimy sprawę, odpowiadamy na wezwania konsulatu i pomagamy przygotować dodatkowe wyjaśnienia.
Sprawdzamy paszport albo elektroniczną zgodę i wyjaśniamy zasady wjazdu oraz dozwolony pobyt.
| Wnioskodawcy | Opłata za obsługę |
|---|---|
| 1 osoba | od 180€ |
| 2 osoby | od 320€ |
| 3 osoby | od 450€ |
Ostateczna kwota zależy od kraju złożenia, złożoności sprawy i opłat konsularnych.
Warszawa, Rondo Daszyńskiego 2B, 00-843 Warszawa, Poland.
Wizyty po umówieniu: konsultacja, przegląd dokumentów, przygotowanie formularza i wsparcie przy złożeniu.
Twój cel, z powodu którego się do nas zwróciłeś — zatwierdzona wiza w rękach.
Pełne wsparcie: od wypełnienia ankiety po odbiór paszportu.
Dwa razy odkładałam — myślałam, że odmówią. Zespół znalazł słabe punkty i je poprawił. Wiza w paszporcie!
bibosinkaOddzwonimy w ciągu 15 minut — ocenimy szanse i powiemy, czego potrzebują Państwo właśnie teraz
Wysyłając formularz, wyrażają Państwo zgodę na przetwarzanie
danych osobowych.
Od pierwszego pytania „jaka wiza będzie odpowiednia?” do momentu, gdy
trzymasz stempel w paszporcie
Ustalamy cel podróży, status w Polsce i najlepszą ścieżkę złożenia wniosku o wizę do USA.
Przygotowujemy listę dokumentów pod Twoją sprawę: praca, biznes, studia, wizyta rodzinna albo pobyt czasowy w Polsce.
Wypełniamy dane w formularzu, sprawdzamy transliterację, daty podróży, kontakty i logikę trasy.
Przed złożeniem sprawdzamy wyciągi bankowe, dochody, kartę pobytu, PESEL, wizę albo inny legalny status.
Sprawę składamy przez profil CGI: przygotowujemy DS-160, wybieramy wolny termin w Warszawie lub Krakowie i trenujemy odpowiedzi na pytania oficera.
Śledzimy sprawę, odpowiadamy na wezwania konsulatu i pomagamy przygotować dodatkowe wyjaśnienia.
Sprawdzamy paszport albo elektroniczną zgodę i wyjaśniamy zasady wjazdu oraz dozwolony pobyt.
Fizyczne biuro, oficjalna umowa i osobisty
menedżer dla każdej sprawy
Nasi klienci otrzymują
wizę za pierwszym razem
Właśnie od tego zaczynamy. Bezpłatna ocena
w 15 minut — i jasno wiedzą Państwo, co robić dalej.
Wysyłając formularz, wyrażają Państwo zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
Wyjazd do USA na leczenie trzeba konsulatowi wyjaśnić dużo dokładniej niż zwykłą trasę turystyczną. Trzeba potwierdzić, jakie leczenie jest zaplanowane, kto jest gotów przyjąć pacjenta, ile to będzie kosztować i skąd wezmą się pieniądze na klinikę, pobyt i pozostałe wydatki. Część finansową takiego wniosku sprawdzają szczególnie uważnie.
Osobnej kategorii wizowej na leczenie w amerykańskim systemie nie ma. Zwykle na taki wyjazd składa się B-2 albo łączoną B1/B2, a sformułowania „wiza medyczna do USA” używa się raczej dla wygody. Różni się tu nie nazwa wizy, tylko sama sprawa: potrzebne będą dokumenty od lekarzy i kliniki, potwierdzenie finansowania i przygotowanie do pytań o leczenie.
Visa Agency pomaga złożyć te informacje w jeden spójny wniosek i wyraźnie podnosi szansę na zatwierdzenie.
Człowiek znalazł lekarza w Nowym Jorku, umówił operację i dostał kosztorys z kliniki. Dla niego cel wyjazdu jest oczywisty: leczenie. W praktyce wizowej taką sprawę zwykle nazywa się wizą medyczną, choć osobnego zezwolenia o takiej nazwie amerykański system nie przewiduje.
I nie każdy zagraniczny pacjent jej potrzebuje. Część chorych może przyjechać do USA w ramach Visa Waiver Program na ESTA. Jeśli takiej możliwości nie ma, leczenie staje się podstawą zwykłego złożenia wizowego.
Do leczenia używa się B-2. Ta kategoria gościnna pozwala tymczasowo przyjechać do USA po pomoc medyczną. Pasuje też łączona B1/B2: oprócz wyjazdów służbowych obejmuje możliwości B-2.
Jeśli ważna B1/B2 już jest, składać nowej wizy tylko z powodu planowanego leczenia zwykle nie trzeba. Pacjent może użyć jej do wyjazdu medycznego, a cel wizyty podaje się przy wjeździe do USA.
Paszport i potwierdzenie DS-160 pozwalają przejść standardową procedurę wizową, ale prawie nic nie mówią o samym leczeniu. W sprawie medycznej oficer musi powiązać diagnozę, plany pacjenta i stronę finansową wyjazdu w jeden zrozumiały obraz. Dlatego razem z materiałami podstawowymi mogą być potrzebne:
Zestaw będzie się różnił od sprawy do sprawy. Na przykład przy sponsorowaniu ważne są dokumenty osoby, która bierze koszty na siebie, a przy złożonej historii leczenia mogą być potrzebne dodatkowe papiery medyczne.
Część wizową lepiej zaczynać wtedy, gdy wyjazd przestał być tylko pomysłem. Jest klinika, wstępny plan leczenia i choćby orientacyjne daty. Z tymi danymi wypełnia się DS-160, potem zakłada profil w systemie zapisu, płaci opłatę konsularną i wybiera termin rozmowy.
Dalej proces jest już związany z wyznaczoną datą. Przed rozmową trzeba uporządkować medyczną i finansową część sprawy, a w konsulacie spokojnie wyjaśnić cel wyjazdu i plany po leczeniu. Jeśli decyzja jest pozytywna, paszport idzie do wklejenia wizy. Jeśli oficerowi brakuje informacji, wniosek może się zatrzymać przez dodatkowe zapytanie albo kontrolę.
Na rozmowie sprawę medyczną trzeba opowiedzieć na głos, a nie tylko pokazać teczkę dokumentów. Pacjent powinien bez plątania powiedzieć, co mu jest, dlaczego leczenie jest zaplanowane właśnie w USA, ile czasu zajmie i kto płaci za wyjazd. Oficer konsularny może osobno dopytać o koszt leczenia i źródło pieniędzy na nie.
„Zakuwanie” odpowiedzi tutaj raczej szkodzi. Dużo bardziej pomaga wcześniej zestawić DS-160, pisma lekarzy, kwoty i daty, żeby na rozmowie jeden szczegół nie przeczył drugiemu. Osobno warto przygotować się do pytania o powrót po leczeniu: B-2 zostaje wizą na pobyt tymczasowy, więc medyczny powód wyjazdu nie znosi wymogu potwierdzenia niewizowego charakteru wizyty.
Słabym miejscem wielu spraw medycznych jest zbyt ogólne porozumienie z kliniką. Samej frazy w rodzaju „gotowi przyjąć pacjenta” jest mało, jeśli z dokumentów nie wynika, co dokładnie jest planowane i ile to będzie kosztować.
Dlatego potwierdzenie leczenia zbiera się z dwóch stron. Lekarz w miejscu zamieszkania opisuje diagnozę i powód szukania pomocy w USA. Amerykański specjalista albo klinika potwierdzają gotowość przyjęcia pacjenta, podają przewidywane terminy i koszt leczenia.
Osobno trzeba pokazać, kto opłaca cały ten plan. Jeśli pieniądze należą do samego pacjenta, potwierdza się jego możliwości finansowe. Jeśli koszty bierze krewny albo sponsor, potrzebne będą już jego dokumenty i jasne wyjaśnienie źródła środków.
Czasem bez drugiej osoby wyjazd po prostu się nie składa. Dziecko trzeba wieźć z rodzicem, pacjentowi w podeszłym wieku potrzebna jest pomoc w drodze, a po operacji może być potrzebny ktoś, kto będzie obok w pierwszych dniach rekonwalescencji.
Osoba towarzysząca składa wniosek osobno. Nawet jeśli wyjazd wiąże się z leczeniem krewnego, będzie miała własną ankietę i własną decyzję wizową. We wniosku warto jasno pokazać, dlaczego jedzie razem z pacjentem, ile zostanie w USA i za czyje pieniądze opłacane są droga i pobyt.
Choć osoba towarzysząca też składa B-2 albo B1/B2, konsulat ocenia jej okoliczności osobno od sprawy medycznej pacjenta.
Osobnego, stałego terminu dla medycznej B-2 nie ma. Pacjent zapisuje się na rozmowę w konkretnej ambasadzie albo konsulacie, a dostępne daty zależą od obciążenia placówki. Po rozmowie dodatkowy czas może być potrzebny też na kontrolę administracyjną.
Przy pilnym leczeniu nie trzeba jednak po prostu czekać w ogólnej kolejce. Jeśli stan pacjenta wymaga pomocy medycznej w najbliższym czasie, po wypełnieniu DS-160, opłaceniu opłaty i zapisie na pierwszy dostępny termin można wystąpić o pilną rozmowę. Pilność trzeba potwierdzić dokumentami medycznymi, a konkretny tryb takiego wniosku ustala wybrany konsulat. Ostateczna decyzja o przyznaniu pilnego terminu zależy jednak od ambasady, dlatego tu szczególnie ważne jest dołączyć naprawdę właściwe dokumenty i opisać sytuację.
Jeśli chodzi o stan zagrażający życiu, Departament Stanu wprost przewiduje przyspieszone rozpatrzenie takich spraw. To nie gwarantuje wydania wizy, pozwala jednak spróbować skrócić oczekiwanie tam, gdzie zwykła data rozmowy uniemożliwia leczenie na czas.
Dla B-2 i B1/B2 opłata konsularna wynosi teraz 185 dolarów. Płaci się ją za rozpatrzenie wniosku i nie wraca, nawet jeśli wizy odmówią.
Po zatwierdzeniu od obywateli części krajów może być dodatkowo pobierana opłata wizowa na zasadzie wzajemności. Jej wysokość zależy od obywatelstwa wnioskodawcy, więc trzeba ją sprawdzać osobno.
Sprawa medyczna częściej sypie się nie na jednym dokumencie, tylko na rozjazdach. Klinika wyceniła leczenie na 60 000 dolarów, a na koncie pacjenta jest 8 000. Sponsor pojawił się dopiero przed rozmową. W piśmie amerykańskiego lekarza jest jeden termin terapii, w DS-160 inny. Albo z dokumentów w ogóle nie wynika, dlaczego leczenie planuje się właśnie w USA. Dla konsulatu takie luki oznaczają, że zgłoszony wyjazd na razie nie wygląda przekonująco.
Jest też osobne pytanie o powrót. B-2 jest przeznaczona na wizytę tymczasową, więc pacjent musi przekonać oficera, że po leczeniu wróci do domu. Jeśli się to nie uda, wniosek mogą odrzucić z INA 214(b).
Przy finansowaniu wymagania są jeszcze ostrzejsze. Trzeba pokazać pieniądze nie tylko na klinikę, ale i na drogę, pobyt i wydatki towarzyszące. Dla wyjazdów medycznych Departament Stanu wprost podaje brak środków na leczenie jako przykład sytuacji, w której możliwa jest odmowa z INA 212(a)(4) z powodu ryzyka stania się „public charge”.
Natomiast 221(g) oznacza inny problem: oficerowi zabrakło dokumentów albo wniosek wymaga dodatkowej kontroli. W takim wypadku sprawa nie musi kończyć się nowym złożeniem. Brakujące materiały można dostarczyć według instrukcji konsulatu, po czym rozpatrzenie będzie kontynuowane.
W wyjeździe medycznym cena błędu jest wyższa niż zwykle. Jeśli przez źle wypełnioną ankietę, słabe potwierdzenie finansowe albo niedopracowane dokumenty kliniki rozpatrzenie się przeciągnie, pacjent może po prostu nie zdążyć na leczenie.
Dlatego Visa Agency bierze na siebie nie abstrakcyjne „prowadzenie”, tylko konkretne części złożenia:
Decyzja o wydaniu wizy zawsze zostaje po stronie konsulatu. Zadanie Visa Agency to z wyprzedzeniem wyjąć ze sprawy sprzeczności, złożyć potwierdzenia medyczne i finansowe w zrozumiały układ i przeprowadzić pacjenta przez procedurę bez zbędnych błędów. Zostaw zgłoszenie — na bezpłatnej konsultacji rozbierzemy, jak dostać wizę do USA bez urzędniczej przeprawy.